Adherencja terapeutyczna pozostaje jednym z najbardziej niedoszacowanych, a jednocześnie kluczowych problemów współczesnej medycyny. Pomimo dynamicznego rozwoju nauk medycznych, rosnącej dostępności innowacyjnych terapii oraz coraz bardziej precyzyjnych wytycznych klinicznych, efekty leczenia na poziomie populacyjnym wciąż nie są satysfakcjonujące. Takie wnioski płyną z konferencji, która odbyła z okazji II Światowego Dnia Adherence w Warszawie, zorganizowanej przez Polskie Towarzystwo Nadciśnienia Tętniczego oraz niezależny ośrodek analityczny THINKTANK. W spotkaniu uczestniczylli przedstawicieli administracji publicznej, środowisk akademickich, klinicystów, farmaceutów, pielęgniarki, ekspertów zdrowia publicznego oraz organizacji pacjenckich. Eksperci podkreślali, że nawet 50% pacjentów z chorobami przewlekłymi nie stosuje się do zaleceń terapeutycznych. Skutkuje to nie tylko pogorszeniem wyników leczenia, lecz także zwiększonym ryzykiem powikłań, w tym incydentów sercowo-naczyniowych, takich jak udar mózgu czy zawał serca, oraz wyższą śmiertelnością. Problem ma również wymiar ekonomiczny: w skali Europy nieprzestrzeganie zaleceń terapeutycznych odpowiada za setki tysięcy zgonów rocznie i generuje koszty sięgające 125 mld euro. W trakcie konferencji wielokrotnie podkreślano, że adherencja przestała być już wyłącznie problemem pojedynczego pacjenta i lekarza – stała się ważnym miernikiem efektywności całego systemu ochrony zdrowia.
Eksperci zgodnie wskazywali, że proces terapeutyczny najczęściej przebiega prawidłowo na etapie diagnozy i wdrożenia leczenia, natomiast ulega rozszczelnieniu na dalszych etapach – przede wszystkim w obszarze kontynuacji terapii, monitorowania efektów oraz wsparcia pacjenta w długim okresie. Zwracano uwagę na szereg barier systemowych, takich jak ograniczony czas wizyty lekarskiej, niedobór kadr medycznych, brak skutecznych narzędzi do monitorowania realizacji zaleceń oraz niewystarczająca koordynacja opieki. Istotnym problemem pozostaje również niedostateczna edukacja pacjentów, która przekłada się na brak zrozumienia celu terapii i jej długoterminowych korzyści.
Non-adherence jako nowy czynnik ryzyka
W trakcie dyskusji eksperckich postawiono odważną tezę, że brak adherencji powinien być traktowany jako niezależny, pełnoprawny czynnik ryzyka zdrowotnego. Podkreślano, że w sytuacji, gdy pacjent nie przyjmuje zaleconych leków, nawet najbardziej trafne decyzje lekarskie tracą swoje znaczenie. Z perspektywy klinicznej oznacza to m.in. brak kontroli podstawowych parametrów zdrowotnych, takich jak ciśnienie tętnicze, a w konsekwencji zwiększone ryzyko poważnych powikłań i progresji chorób przewlekłych.
Na często niedoceniany, ekonomiczny wymiar zjawiska zwrócił uwagę dr hab. n. med. Maciej Niewada z Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego, wskazując, że konsekwencje niskiej adherencji wykraczają daleko poza obszar kliniczny. Ekspert podkreślił, że nawet niewielka oszczędność wynikająca z adherencji pojedynczego pacjenta generuje ogromne oszczędności w perspektywie powszechnie występujących schorzeń. W skali Polski szacowane są one na około 6 mld euro.
Prelegenci zwracali również uwagę na społeczne i psychologiczne uwarunkowania non-adherence, w tym działania niepożądane terapii, brak motywacji, niską świadomość zdrowotną oraz trudności w utrzymaniu długoterminowych nawyków zdrowotnych.
Inicjatywy systemowe i bariery
Istotnym elementem konferencji było podsumowanie działań podjętych w ciągu roku od pierwszej edycji Światowego Dnia Adherence. Najważniejszym efektem było powołanie Parlamentarnego Zespołu ds. Adherencji, który stał się platformą współpracy pomiędzy środowiskami eksperckimi a decydentami. W ramach jego prac zidentyfikowano kluczowe bariery systemowe oraz wypracowano rekomendacje dotyczące m.in. monitorowania adherencji, edukacji zdrowotnej oraz rozwoju opieki koordynowanej i farmaceutycznej. W trakcie panelu wyraźnie podkreślano, że Polska jest jednym z nielicznych krajów europejskich, w których temat adherence został podniesiony na tak wysoki poziom debaty publicznej i legislacyjnej.
Eksperci zwrócili uwagę na powiązania między trzema fundamentalnymi barierami ograniczającymi skuteczność leczenia: brakiem świadomości choroby i jej następstw wśród chorych (awareness), inercją terapeutyczną lekarzy i pacjentów oraz niską adherencją do stosowanego leczenia. Rozwiązanie problemu wymaga podejścia kompleksowego.
Wyjaśniając kwestię inercji terapeutycznej prof. dr hab. n. med. Krzysztof Narkiewicz z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, powiedział: O inercji terapeutycznej możemy mówić zarówno w odniesieniu do lekarzy, jak i pacjentów. My, jako lekarze musimy pamiętać, że przede wszystkim powinniśmy stosować się do zaleceń towarzystw naukowych – zarówno polskich, jak i europejskich, chociażby w zakresie stosowania leków złożonych. Inercja terapeutyczna, w połączeniu z niską adherencją, tworzy mechanizm, który znacząco ogranicza skuteczność leczenia chorób przewlekłych. Nawet najlepsze terapie nie przyniosą efektu, jeśli nie są odpowiednio modyfikowane i konsekwentnie stosowane.
Uzupełniając tę perspektywę o aspekt edukacyjny, dr hab. n. med. Jacek Wolf z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego zaznaczył: Sądzę, że biorąc pod uwagę jak duży procent młodych ludzi nie stosuje się do zaleceń terapeutycznych, powinniśmy zaprosić tę grupę pacjentów do debaty publicznej w temacie adherencji, a także wykorzystywać odpowiedni język, tak żeby do niej trafić. To właśnie oni, pokoleniowo, mogą zmienić sytuację. Ekspert podkreślił, że fundamentem całego procesu terapeutycznego jest edukacja – to ona buduje świadomość, motywację i odpowiedzialność pacjenta za własne zdrowie. Bez niej nawet najlepsze rekomendacje kliniczne nie przekładają się na realne efekty zdrowotne.
„Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą”
Kulminacyjnym punktem konferencji była prezentacja programu „Misja 50/30. Ciśnienie pod kontrolą”, który stał się odpowiedzią na niski poziom skuteczności leczenia nadciśnienia tętniczego. To inicjatywa Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego zakładająca zwiększenie odsetka pacjentów z prawidłowo kontrolowanym ciśnieniem tętniczym (poniżej 130/80 mm Hg) co najmniej do 50% do 2030 roku. Program obejmuje działania na poziomie populacyjnym, uwzględniające edukację pacjentów, wsparcie lekarzy w intensyfikacji terapii oraz rozwój narzędzi wspierających monitorowanie leczenia. Kluczowe znaczenie adherencji dla powodzenia całego programu podkreślił prezes elekt Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego prof. dr hab. n. med. Jacek Lewandowski.
Do wdrażania programu zadeklarowały wsparcie kluczowe towarzystwa naukowe, w tym Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej. Jak podkreśliła jego prezes, dr hab. n. med. Agnieszka Mastalerz-Migas: Medycyna rodzinna jest tu bardzo ważna – to na poziomie POZ najczęściej buduje się długoterminowe nawyki i prowadzi stałą opiekę nad pacjentem z chorobą przewlekłą. Wdrażamy opiekę koordynowaną i indywidualne plany opieki medycznej dla pacjenta – mamy mocne systemowe narzędzia do tego żeby pacjent był cały czas zaopiekowany. Jednocześnie powinniśmy mocniej popracować nad systemowymi narzędziami informatycznymi, które dadzą naszym lekarzom informację zwrotną, jak dobrze leczą swoich pacjentów, aby zmotywować ich do dalszej edukacji i poszerzania swojej wiedzy”.
Prezes elekt PTK, prof. dr hab. n. med. Agnieszka Tycińska podkreśliła znaczenie wspólnych działań środowiska. Gotowość do aktywnego włączenia się w realizację programu zadeklarowała również prezes Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego Bożena Karolewicz.
Na skróty
Copyright © Medyk sp. z o.o