Choroba Parkinsona to jedno z najczęstszych schorzeń neurodegeneracyjnych Choroba prowadzi do stopniowego obumierania komórek nerwowych produkujących dopaminę, czyli neuroprzekaźnik kluczowy dla prawidłowej kontroli ruchu. – Do najbardziej charakterystycznych objawów należą drżenie spoczynkowe, sztywność mięśni oraz spowolnienie ruchowe. Wraz z postępem choroby pojawiają się również trudności w utrzymaniu równowagi czy wykonywaniu codziennych czynności – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Ryszard Czepko, ordynator Klinicznego Oddziału Neurochirurgii w Szpitalu św. Rafała w Krakowie, Scanmed.
Podstawą terapii w początkowym etapie choroby pozostaje leczenie farmakologiczne, przede wszystkim preparatami lewodopy. Z czasem jego skuteczność może się obniżać, a u pacjentów pojawiają się powikłania związane z długotrwałym stosowaniem leków. W takich sytuacjach rozważana jest kwalifikacja do leczenia operacyjnego z wykorzystaniem głębokiej stymulacji mózgu (DBS). Jest to zaawansowana procedura, która polega na wszczepieniu elektrod do ściśle określonych struktur mózgu odpowiedzialnych za kontrolę ruchu.
Lekarki i lekarze w Polsce deklarują wysoką satysfakcję z życia (aż 92%). W pracy medycy mierzą się z wieloma obciążeniami, takimi jak biurokracja, presja czasu, zmęczenie fizyczne i psychiczne, a także agresją ze strony pacjentów i ich rodzin (doświadczyło jej 86% badanych). Dodatkowo ponad połowa medyków (60%) uważa, że ich praca ma negatywny wpływ na rodzicielstwo, a poczucie osamotnienia deklaruje 41% lekarzy w wieku do 39 lat. Jednocześnie aż 83% uważa, że może liczyć na wsparcie bliskich, a 87% twierdzi, że ich partner lub partnerka rozumie wyzwania związane z ich pracą. Aby sprawdzić, jak w rzeczywistości wygląda codzienność osób, które dbają o nasze zdrowie, z inicjatywy serwisu dla lekarek i lekarzy PolpharmaDlaCiebie.pl powstało pierwsze badanie ich dobrostanu. „Ogólnopolskie badanie dobrostanu lekarek i lekarzy” przeprowadziła pracownia badawcza Zymetria w okresie październik-grudzień 2025. Badanie objęło 499 reprezentantów 10 wybranych specjalizacji, pracujących zarówno w prywatnych praktykach, podstawowej opiece zdrowotnej, jak i szpitalach publicznych.
Adherencja terapeutyczna pozostaje jednym z najbardziej niedoszacowanych, a jednocześnie kluczowych problemów współczesnej medycyny. Pomimo dynamicznego rozwoju nauk medycznych, rosnącej dostępności innowacyjnych terapii oraz coraz bardziej precyzyjnych wytycznych klinicznych, efekty leczenia na poziomie populacyjnym wciąż nie są satysfakcjonujące. Takie wnioski płyną z konferencji, która odbyła z okazji II Światowego Dnia Adherence w Warszawie, zorganizowanej przez Polskie Towarzystwo Nadciśnienia Tętniczego oraz niezależny ośrodek analityczny THINKTANK. W spotkaniu uczestniczylli przedstawicieli administracji publicznej, środowisk akademickich, klinicystów, farmaceutów, pielęgniarki, ekspertów zdrowia publicznego oraz organizacji pacjenckich. Eksperci podkreślali, że nawet 50% pacjentów z chorobami przewlekłymi nie stosuje się do zaleceń terapeutycznych. Skutkuje to nie tylko pogorszeniem wyników leczenia, lecz także zwiększonym ryzykiem powikłań, w tym incydentów sercowo-naczyniowych, takich jak udar mózgu czy zawał serca, oraz wyższą śmiertelnością. Problem ma również wymiar ekonomiczny: w skali Europy nieprzestrzeganie zaleceń terapeutycznych odpowiada za setki tysięcy zgonów rocznie i generuje koszty sięgające 125 mld euro. W trakcie konferencji wielokrotnie podkreślano, że adherencja przestała być już wyłącznie problemem pojedynczego pacjenta i lekarza – stała się ważnym miernikiem efektywności całego systemu ochrony zdrowia.
Od 1 kwietnia 2026 r. pacjenci w Polsce zyskają dostęp do siedemnastu nowych refundowanych terapii, z czego czternaście dotyczy leczenia onkologicznego. Wśród nich znalazło się pięć terapii dedykowanych chorym na raka płuca. Program lekowy B.6 zostanie rozszerzony o następujące terapie:
Zgodnie z nowymi wytycznymi WHO z 2020 r. dotyczącymi aktywności fizycznej i siedzącego trybu życia osoby powyżej 65. r.ż. po konsultacji z lekarzem, powinny podejmować regularny wysiłek fizyczny. Zaleca się tygodniowo co najmniej 150–300 minut aktywności aerobowej o umiarkowanej intensywności lub co najmniej 75–150 minut o dużej intensywności (lub równoważne ich połączenie), przez minimum 3 dni w tygodniu. Ćwiczenia powinny być różnorodne, obejmujące wszystkie główne grupy mięśni, w tym trening siłowy. U osób starszych regularna aktywność fizyczna przynosi liczne korzyści zdrowotne. Zmniejsza śmiertelność ogólną i sercowo-naczyniową, obniża ryzyko nadciśnienia, cukrzycy typu 2 oraz niektórych nowotworów. Poprawia zdrowie psychiczne, funkcje poznawcze, jakość snu i pomaga kontrolować masę ciała. Dodatkowo ogranicza ryzyko upadków i związanych z nimi urazów oraz spowalnia pogorszenie kondycji kości i sprawności ruchowej.
Dane Centrum e-Zdrowia dowodzą, że polskie społeczeństwo wykazuje coraz większą mobilizację w kwestii szczepień ochronnych. Tylko w sezonie 2025/2026 liczba osób zaszczepionych przeciw grypie wzrosła o niemal 28% r/r, przekraczając próg 2,3 mln. Pierwszy rok refundacji szczepień przeciw RSV przyniósł również istotny postęp, gdyż skorzystało z niej już 6,6% seniorów, co eksperci Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych uznają za ważny krok w budowaniu systemowej profilaktyki. Specjaliści zwracają jednak uwagę na wyraźny kontrast: tam, gdzie procedury są proste, odnosimy sukcesy, natomiast w obszarach takich jak pneumokoki wciąż utrzymują się bariery ograniczające powszechną ochronę pacjentów. To pokazuje, że Polska jest dziś w momencie przejścia – między rosnącą świadomością społeczną a potrzebą stworzenia spójnego modelu profilaktyki chorób infekcyjnych, szczególnie w kontekście starzejącego się społeczeństwa. Zgodnie z przekazami płynącymi z #EURespiDay2025 priorytetem jest dziś kompleksowa ochrona dorosłych przed infekcjami dolnych dróg oddechowych. Wciąż istotnym i niebezpiecznym zagrożeniem w tym zestawieniu pozostaje: grypa, RSV, pneumokoki oraz COVID-19.
Marzec to miesiąc świadomości endometriozy – choroby, która dotyka ok. 10% kobiet w wieku rozrodczym na świecie, czyli nawet 190 mln osób. Mimo tak dużej skali problemu wiele pacjentek przez lata nie otrzymuje właściwej diagnozy. Objawy bywają bagatelizowane, a silny ból miesiączkowy wciąż zbyt często traktowany jest jako coś „normalnego.
– To jedna z najbardziej podstępnych chorób ginekologicznych. Przez lata wiele kobiet słyszało, że silny ból miesiączkowy to „taka ich uroda”. Tymczasem miesiączka może powodować dyskomfort, ale nie powinna wyłączać z codziennej aktywności – podkreśla lek. Paweł Gruszecki, ordynator Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Szpitala im. Rudolfa Weigla w Blachowni, Scanmed.
Choroba, której nie widać
Endometrioza polega na tym, że komórki błony śluzowej macicy pojawiają się poza jej jamą. Mogą występować m.in. w jajnikach, jelitach czy pęcherzu moczowym. Pod wpływem hormonów reagują tak samo jak endometrium w macicy – krwawią i wywołują przewlekły stan zapalny. Przyczyny choroby wciąż nie są do końca poznane.
– Najczęściej mówi się o tzw. menstruacji wstecznej, kiedy krew miesiączkowa wraz z komórkami endometrium cofa się przez jajowody do jamy brzusznej. Jednak na rozwój choroby mogą wpływać również czynniki genetyczne, immunologiczne czy procesy przekształcania się komórek – wyjaśnia lek. Paweł Gruszecki. – Choć choroba najczęściej dotyczy kobiet w wieku rozrodczym, może pojawić się także u nastolatek, a nawet po menopauzie.
Kwietniowa lista refundacyjna to 243 decyzje w sprawie kontynuacji refundacji oraz 16 nowych terapii: 14 onkologicznych, 2 nieonkologiczne. Sześć terapii z 16 jest ukierunkowane na choroby rzadkie, 15 jest w programach lekowych, 1 w refundacji aptecznej.
– Nowym trendem od stycznia br. jest obejmowanie w większym stopniu refundacją pierwszych odpowiedników leków oryginalnych. W tym obwieszczeniu wprowadziliśmy pięć nowych substancji o istotnym znaczeniu populacyjnym – zaznaczyła wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk.
Marzec to Miesiąc Świadomości Raka Jelita Grubego. Największym zagrożeniem jest to, że wczesny rak jelita grubego... nie boli. Kiedy pojawiają się symptomy, choroba jest już zazwyczaj zaawansowana. Pacjenci często mylą sygnały ostrzegawcze ze zwykłą niestrawnością lub zmęczeniem.
– To drugi najczęstszy nowotwór złośliwy w Polsce. Częściej chorują mężczyźni (stanowi on 15% wszystkich zachorowań na nowotwory w tej grupie), natomiast wśród kobiet odnotowuje się go w 11% przypadków – mówi dr n. med. Łukasz Strzępek, Szpital św. Rafała w Krakowie, Scanmed. Dlatego regularne badania przesiewowe mają znaczenie.
Niewydolność serca pozostaje jednym z najpoważniejszych wyzwań współczesnej kardiologii i kardiochirurgii. W Polsce z tą chorobą zmaga się nawet 1,4 mln osób, a liczba pacjentów z jej zaawansowaną postacią systematycznie rośnie. Jednocześnie dostęp do transplantacji serca jest ograniczony liczbą dostępnych narządów, co sprawia, że terapie mechanicznego wspomagania krążenia stają się kluczową alternatywą terapeutyczną. Narodowy Instytut Kardiologii (NIKard) w Aninie umacnia swoją pozycję lidera w dziedzinie mechanicznego wspomagania serca w Polsce i Europie. Wieloletnie doświadczenie kliniczne, ponad dekada rozwoju programu LVAD, dostęp do zaawansowanych technologii oraz interdyscyplinarny model opieki nad pacjentami z zaawansowaną niewydolnością serca stanowią fundament dalszego rozwoju Instytutu. Jego kolejnym etapem jest utworzenie Centrum Referencyjnego LVAD, które ma wyznaczać krajowe standardy terapii mechanicznego wspomagania krążenia.
4 marca, czyli Światowy Dzień Świadomości Otyłości to doskonała okazja, by mówić głośno o potrzebach osób leczących otyłość i o tym, że nie warto szukać winnych otyłości, nie warto sprawiać przykrości osobom z nadmierną masą ciała, lecz w życzliwy sposób wspierać ich zmagania z nawracającą chorobą. Dlatego kampania społeczna "Na wagę zdrowia" Fundacji Zdrowie i Edukacja Ad Meritum kładzie nacisk na zdrowotny aspekt otyłości, na powikłania wynikające z choroby, na jej nawrotowość. Potrzeba działania w tym obszarze zrodziła się z historii osobistej współzałożycielki Fundacji Elżbiety Brzozowskiej, która zredukowała ponad 50 kg i dzięki remontowi w głowie pozostaje w remisji już ponad 6 lat, zmaga się też jako mama z otyłością u dzieci, podobne macierzyńskie doświadczenia dotyczą Ewy Pol, prezeski Fundacji. Kampania skupia blisko 30 Rzeczniczek i Rzeczników Zdrowego Stylu Życia i Leczenia Otyłości, którzy tworzą koalicję pacjentów, lekarzy, psychologów, pielęgniarek, społeczników.
Gabinety, kliniki oraz oddziały okulistyczne z całej Polski mogą rejestrować swój udział w akcji Polscy Okuliści Kontra Jaskra do 6 marca 2026 r. do godz. 12:00. To największa w kraju inicjatywa bezpłatnych badań przesiewowych w kierunku jaskry, która przez długi czas nie daje objawów, a może prowadzić do nieodwracalnej utraty wzroku. W Polsce choruje na nią około 800 tys. osób, z czego ponad połowa pozostaje niezdiagnozowana.
Dotychczasowe edycje potwierdzają ogromną skalę i znaczenie akcji – w ciągu 9 lat przebadano 20 tys. osób, z czego aż 40% skierowano do dalszej diagnostyki. W inicjatywę zaangażowało się już 400 gabinetów z całego kraju. Każda placówka samodzielnie decyduje o liczbie miejsc, dniach i godzinach realizacji bezpłatnych badań. Polskie Towarzystwo Okulistyczne wraz z Sekcją Jaskry PTO oraz partnerami zapewnia ogólnopolską promocję kampanii i publikację listy zgłoszonych placówek.
Zgłoszenia przyjmowane są poprzez formularz na stronie:
www.tydzienjaskry.pl/rejestracja-gabinetu
Więcej informacji: 666 008 055 oraz 515 315 332.
Pełna lista placówek zostanie opublikowana na stronie www.tydzienjaskry.pl oraz stronie www.pto.com.pl.
28 lutego obchodzimy Dzień Chorób Rzadkich. Zgodnie z definicją przyjętą w Unii Europejskiej choroba rzadka dotyczy mniej niż 5 osób na 10 tys. Choć każda z nich występuje nieczęsto, łącznie choroby rzadkie obejmują 6–8% populacji światowej. W Polsce oznacza to co najmniej 2,5 mln osób. Spośród 8–10 tys. dotychczas opisanych chorób rzadkich około połowa dotyczy układu nerwowego. Jak podkreślają eksperci z Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, dla neurologa choroby rzadkie są często „chlebem codziennym”. Wśród neurologicznych chorób rzadkich znajdują się m.in.: miastenia gravis, rdzeniowy zanik mięśni (SMA), dystrofia mięśniowa Duchenne’a (DMD), neuromyelitis optica spectrum disorder (NMOSD), ataksja Friedreicha (FA), stwardnienie zanikowe boczne, zespół Dravet, choroba Huntingtona. Choroby rzadkie mogą mieć różne podłoże, np. genetyczne czy autoimmunologiczne. Wiele z nich ma przewlekły, postępujący charakter i wymaga długofalowej, interdyscyplinarnej opieki oraz dostępu do nowoczesnych terapii.
Z raportu Medicover Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2025 wynika, że ponad 50% pracowników w Polsce mierzy się z alarmującym problemem – objawami przeciążenia psychicznego. Dystres psychiczny odczuwa aż 57% kobiet i 61% mężczyzn. W przeciwieństwie do eustresu, czyli „dobrego stresu”, który jest konstruktywny i mobilizuje nas do działania, dystres ma negatywny, destrukcyjny wpływ na organizm i funkcjonowanie. Zgodnie z definicją Goldberga jest to stan, w którym człowiek doświadcza trudnych emocji, takich jak smutek, lęk, zmęczenie i drażliwość, wynikających z codziennych trudności lub sytuacji życiowych.
– W nowoczesnym społeczeństwie stres socjalny odpowiada za większość dolegliwości i chorób, których źródła współczesna medycyna upatruje w nadmiernym obciążeniu organizmu. Jest on postrzegany jako wyzwalacz wielu schorzeń psychiatrycznych, takich jak depresja i zaburzenia lękowe – tłumaczy prof. dr hab. n. med. Ewa Mojs, neuropsycholog, Kierownik Katedry i Zakładu Psychologii Klinicznej na Wydziale Medycznym Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu, członek Rady Naukowej MindHealth. – W warunkach stresu chronicznego zmiany psychopatologiczne mogą prowadzić do rozwoju wielu zaburzeń, takich jak lęk czy depresja. Związek między stresem a depresją jest dobrze udokumentowany naukowo.
Osoby z prawidłowym BMI, czyli proporcją wagi do wzrostu, ale podwyższonym tzw. metabolicznym BMI, mogą być nawet pięciokrotnie bardziej narażone na poważne problemy metaboliczne, skutkujące m.in. otyłością i zwiększonym ryzykiem sercowo-naczyniowym – wynika z badań naukowców z Uniwersytetu w Göteborgu, opublikowanych w „Nature Medicine”. Nowy wskaźnik, oparty na analizie metabolitów we krwi, pozwala dokładniej ocenić zdrowie metaboliczne niż tradycyjny BMI. Naukowcy wykazali, że kluczową rolę w procesach związanych z przemianą materii spełnia mikrobiota jelitowa.
– Moje badania obejmowały głównie osoby w średnim wieku i Europejczyków. Musimy brać to pod uwagę, ponieważ może to nie być grupa reprezentatywna dla całej populacji. Jednak wzrost ryzyka był dość wyraźny. Osoby z pozornie normalną masą ciała, ale podwyższonym metabolicznym BMI, są obciążone od dwu- do pięciokrotnie wyższym ryzykiem stłuszczenia wątroby, które stanowi jedno z najgroźniejszych schorzeń metabolicznych. Upośledzenie funkcji wątroby może w najgorszym wypadku prowadzić do raka wątroby. Wiąże się ono również z bardzo wysokim ryzykiem cukrzycy typu 2. Zazwyczaj u osób z tym schorzeniem występuje insulinooporność, więc ich organizm nie radzi sobie dobrze z przetwarzaniem glukozy. Osoby te mają tendencję do gromadzenia większej ilości trzewnej tkanki tłuszczowej, czyli tkanki tłuszczowej wokół narządów wewnętrznych. W wielu przypadkach ich wyniki są zbliżone do osób, które mają BMI w górnej granicy normy – mówi w wywiadzie dla agencji Newseria Rima Chakarou, autorka badania przeprowadzonego na Uniwersytecie w Göteborgu w Szwecji, dziś badaczka w Szpitalu Uniwersyteckim w Lipsku w Niemczech.
Na skróty
Copyright © Medyk sp. z o.o