Krew jest bezcennym lekiem nie tylko dla ofiar wypadków, ale też dla pacjentów oddziałów onkologicznych. Krwi nie da się wyprodukować, a będziemy jej potrzebowali coraz więcej, dlatego trzeba promować krwiodawstwo i lepiej zarządzać zasobami krwi w ramach tworzonej Krajowej Sieć Hematologicznej – wskazali eksperci w dziedzinie hematologii podczas konferencji prasowej "Krew jako lek strategiczny: jak nowoczesne terapie i decyzje systemowe zmieniają potrzeby transfuzji w Polsce”, zorganizowanej przez Polskie Towarzystwo Hematologiczne i Transfuzjologiczne.
– Uruchomienie Krajowej Sieci Hematologicznej jest priorytetem, bo nie tylko ułatwi, a nawet uratuje życie licznym pacjentom hematologicznym, poprawi efektywność korzystania z cennych zapasów krwi, ale też przyniesie wymierne korzyści w budżecie na ochronę zdrowia – podkreślił prof. Krzysztof Giannopoulos, prezes Polskiego Towarzystwa Hematologicznego i Transfuzjologicznego.
O tym, jak istotną rolę odgrywa krew w nowoczesnej medycynie, mówiła prof. Jolanta Antoniewicz-Papis, kierownik Zakładu Transfuzjologii w Instytucie Hematologii i Transfuzjologii oraz wiceprezes PTHT: Zapotrzebowanie na przetoczenia składników krwi rośnie wraz z postępem medycyny, zwłaszcza w transplantologii, ale też w onkologii, hematologii, chirurgii sercowo-naczyniowej czy choćby ginekologii. Prof. Antoniewicz-Papis zaznaczyła, że wbrew powszechnym skojarzeniom wypadki nie są głównym źródłem zapotrzebowania na krew. Medycyna ratunkowa i chirurgia odpowiadają jedynie za około jedną trzecią wszystkich leczniczych przetoczeń.
Na szczególną sytuację pacjentów z nowotworami krwi zwróciła uwagę dr Bożena Katarzyna Budziszewska, konsultant wojewódzki w dziedzinie hematologii. Jak wskazała, dla chorych z zespołem mielodysplastycznym (MDS) krew bywa „darem życia”, ale każda transfuzja niesie za sobą ryzyko powikłań immunologicznych oraz nadmiernego magazynowania żelaza. Najważniejszym celem dla tych chorych jest uniezależnienie się od transfuzji, co umożliwia dostęp do nowoczesnych terapii lekowych – stwierdziła. Jak dodała, zmniejszenie liczby transfuzji przynosi również korzyści systemowe: Procedura przetaczania krwi odbywa się tylko na oddziałach hematologicznych i angażuje duże zasoby personelu, zaś podanie leku odbywa się w warunkach ambulatoryjnych.
Prof. Joanna Góra-Tybor, kierownik Oddziału Hematoonkologii i Chorób Wewnętrznych z Pododdziałem Chemioterapii Dziennej w Wojewódzkim Wielospecjalistycznym Centrum Onkologii i Traumatologii im. M. Kopernika w Łodzi, mówiła z kolei o potrzebach pacjentów z mielofibrozą (rzadkim i przewlekłym nowotworze krwi wynikającym z włóknienia szpiku): Oni jeszcze czekają na decyzje resortu zdrowia ws. refundacji najnowocześniejszych leków do leczenia niedokrwistości w mielofibrozie. Bez tego pacjenci są uzależnieni od transfuzji krwi, które są obciążeniem nie tylko dla samych chorych, ale też dla zatłoczonych oddziałów hematologicznych. Ekspertka dodała, że szerszy dostęp do terapii lekowych dla pacjentów, którzy wymagają transfuzji krwi spowoduje, że tych transfuzji będzie mniej, co pozwoli również na lepsze gospodarowanie zasobami krwi.
O lepszym gospodarowaniu krwią jako „strategicznym zasobem” i poprawie dostępności leczenia hematologicznego w Polsce dzięki uruchomieniu pilotażu Krajowej Sieci Hematologicznej, mówiła prof. Ewa Lech-Marańda, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Hematologicznego i Transfuzjologicznego, konsultant krajowy w dziedzinie hematologii. Wyjaśniła, że główna idea Sieci polega na przeniesieniu ciężaru opieki hematologicznej ze szpitali do ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS), bliżej miejsca zamieszkania pacjentów, przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej jakości leczenia, m.in. dzięki opracowaniu procedur leczniczych i możliwości przeprowadzania konsyliów między ośrodkami różnej referencyjności.
– Kluczowym warunkiem powodzenia tego modelu jest równy i powszechny dostęp wszystkich ośrodków do programów lekowych, ponieważ nowoczesne terapie są obecnie realizowane właśnie w ich ramach – dodała prof. Lech-Marańda. Według wiceprezes PTHT dobrym rozwiązaniem jest hospitalizacja jednodniowa, która umożliwia wykonywanie transfuzji i innych procedur bez konieczności hospitalizacji w ośrodkach wysokospecjalistycznych, czy konieczności dostania się pacjentów do miast wojewódzkich.
Na koniec konferencji prof. Krzysztof Giannopoulos zwrócił uwagę na potrzebę aktualizacji polityki transfuzjologicznej w Polsce. Dodał też, że doceniając dotychczasowe działania Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia w zakresie rozszerzenia refundacji na leki dla części pacjentów wymagających regularnych transfuzji krwi, oczekuje dalszych działań prawnych i edukacyjnych.

Na skróty
Copyright © Medyk sp. z o.o